niedziela, 20 stycznia 2013

Piosenki, które śpiewali nasi dziadkowie - czyli znalezione w domowej biblioteczce


Książki mają to do siebie, że bardzo łatwo się je kupuje i bardzo trudno je wyrzucić. No bo przecież szkoda , no i może kiedyś do czegoś się przydadzą... Pod tymi różnymi wymówkami kryje się jedna rzecz:  kochamy książki! Te naprawdę stare chowają w sobie wspomnienia naszego dzieciństwa, a niektóre nawet nie naszego. Książki, które dostaliśmy po rodzicach, dziadkach... I potem zdarzają się takie niesamowite chwile, kiedy nagle na półce znajduje się starą zapomnianą książkę, a w niej taki właśnie strony, jak te, które widzicie poniżej. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że taka książka wpada nam w ręce tuż przed Dniem Babci i Dziadka i przynosi na myśl różne refleksje...




Skany pochodzą z książki "Piosenki, które śpiewali nasi dziadkowie" autorstwa K. Zachwatowicz - Jasieńskiej

No i teraz tak sobie myślę, jak to będzie, gdy już będę babcią i pewnego dnia przyjdzie do mnie mój wnuczek, albo wnuczka i powie:
- Czy za twoich dziecinnych lat babciu naprawdę były dzieci, które nie miały internetu, używano telefonów komórkowych, które miały klawisze i takich dziwnie grubych monitorów do komputerów? Czy to prawda, że dzieci spędzały po szkole czas na podwórku, a nie przed telewizorem, i że bawiły się w chowanego i ciuciubabkę i wyliczanki? I grały w gumę i kapsle i skakały na skakance? 
A ja będę mogła tylko powiedzieć: 
- To prawda, tak było za moich dziecinnych lat. Jestem już taka stara. 

A Wy jak myślicie? Czy pamiętacie ze swojego dzieciństwa rzeczy, których Wasze wnuczęta kiedyś nie będą już znały? 






piątek, 18 stycznia 2013

18 stycznia - Dzień Kubusia Puchatka

Dziś obchodzimy urodziny misia o bardzo małym rozumku. A ściślej - jego autora. 18 stycznia 1882 roku w Londynie urodził się Alan Aleksander Milne. Początkowo jego kariera pisarska nie rozwijała się najlepiej. Autor był niedoceniany przez wydawców i doznawał licznych niepowodzeń. Po ślubie pisał wiersze dla swojej żony Dorothy. W 1920 roku przyszedł na świat jego jedyny syn Christopher (Krzyś), który na pierwsze urodziny otrzymał od taty w prezencie misia. Pięć lat później w Londynie wydano pierwszą cześć przygód Kubusia Puchatka... 

Kubuś Puchatek jest dziś chyba najbardziej sławnym misiem na świecie. Ja osobiście uwielbiam jego cytaty: bezpośrednie, śmieszne i wzruszające. Poniżej moje ulubione:

A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
Nic wielkiego. – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.

Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było.

Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.

Prosiaczku, nie masz ani krzty odwagi!
Niełatwo jest być odważnym – odparł Prosiaczek, lekko pociągając noskiem – kiedy jest się tylko Bardzo Małym Zwierzątkiem.

Puchatku?
Tak Prosiaczku?
Nic, tylko chciałem się upewnić, że jesteś.

To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jeżeli słyszę bzykanie, to znaczy, że ktoś bzyka, a jedyny powód bzykania, jaki znam, to ten, że się jest pszczołą.

A może Wy macie jakieś ulubione puchatkowe mądrości? Piszcie!


środa, 16 stycznia 2013

Pomysł na prezent na Dzień Babci i Dziadka


Zawsze miałam problem z prezentami dla seniorów. Raz, że to nie moja grupa wiekowa i ciężko mi było wymyślić co takiego moi dziadkowie mogliby chcieć dostać. Dwa, że miałam wrażenie, że nie ucieszą się z prezentów proponowanych przez sklepy i ogólnie dostępnych. Trzy – nigdy nie znalazłam naprawdę dobrej inspiracji i pomysłu na prezent dla Babci i Dziadka. Więc stworzyłam swoją. 

  1. Seniorzy lubią prezenty osobiste. Każda Babcia i każdy Dziadek najbardziej na świecie cieszą się kiedy dostaną laurkę od swojego wnuczka. Wszystko jedno co na niej będzie i czy została narysowana w 2 godziny, czy w 5 minut. Radość jest ogromna! Dlatego jeśli jest coś, co możecie samodzielnie wykonać, to zróbcie to i wręczcie Dziadkom. 
  2. Seniorzy lubią wspomnienia. Dlatego niezrównanym prezentem są zdjęcia w każdej formie. W albumach, na kubkach, na poduszkach. Super są kalendarze z Waszymi zdjęciami, albo ich zdjęciami z młodości. Teraz w większości firm fotograficznych możecie takie samodzielnie zaprojektować i wywołać w dowolnym formacie. 
  3. Podaruj coś czego seniorzy sami sobie nie kupią. Takie święto jak Dzień Babci i Dziadka to doskonały pretekst żeby zaopatrzyć naszych seniorów w to, czego sami sobie nie kupią. Może być to wymiana garnka na nowszy, nowe ręczniki, albo cokolwiek do domu, co ma już wiele wiele lat i pamięta pewnie czasy młodości Babci. I nie mówię tu o cennych pamiątkach! 
  4. Seniorzy lubią jak poświęca się im czas. Często są bardzo samotni i z przyjemnością pójdą na fajne spotkanie, albo gdzieś na miasto. Podaruj więc nie rzecz, ale przeżycie lub wydarzenie. Kup bilety do teatru, albo po prostu zabierz Dziadków do przytulnej kawiarenki. Na pewno się ucieszą z czasu, który dostaną od Ciebie w prezencie. 

Mam nadzieję, że znajdziecie inspiracje na wspaniałe prezenty na Dzień Babci i Dziadka. 

Pozdrawiamy!

poniedziałek, 14 stycznia 2013

14 stycznia – Dzień Ukrytej Miłości

W Weronie, przy via Shakespeare, niedaleko Piazza Bra, w podziemiach kościółka San Francesco al Corso, stoi sarkofag, w którym zgodnie z Szeksipirowską tragedią mieli być pochowani Romeo i Julia. Tam też w 1937 roku przyszedł pierwszy list zaadresowany do Julii. Odebrał go stróż, który wzruszył się jego treścią i odpisał na niego. Potem listów było więcej i więcej. Tysiące nieszczęśliwie zakochanych, którzy bali się wyznać swoje uczucia, pisali do Julii z prośbą o poradę, pomoc, wsparcie. Im więcej listów przychodziło, tym więcej osób trzeba było zaangażować w odpisywanie zakochanym. Tak powstał Klub di Giulietta… 

List jest czymś bardzo osobistym. Na papier możemy przelać nasze najskrytsze myśli. Takie, którymi nie chcemy się podzielić z nikim innym. Dlaczego więc piszemy? Bo to pomaga uporządkować myśli, pozwala się wyżalić i podzielić z „kimś” tym, co nas trapi. Pomaga nazwać uczucia i zmierzyć się z nimi. I wreszcie sprawia, że możemy przekazać drugiej osobie coś, o czym balibyśmy się powiedzieć. Bo nigdy nie ma okazji, bo nie potrafimy rozmawiać, bo boimy się reakcji drugiej strony. Wtedy list staje się nieoceniony! 

Dziś, w Dniu Ukrytej Miłości – odkryjmy się trochę. I piszmy listy. Do tych, których kochamy, którzy nas nie chcą wysłuchać, którzy nawet nie wiedzą o naszym istnieniu. I wysyłajmy je! Jeżeli nie do tego najważniejszego adresata, to przynajmniej do Julii: 

Klub di Giulietta 
via Galilei 3 
37133 Werona 
Włochy

piątek, 11 stycznia 2013

Narodzie! Wcinaj... sałatę:)

Dziś obchodzimy DZIEŃ WEGETARIAN 


Wybaczcie zwariowany tytuł, ale od jakiegoś czasu zostałam, poniekąd z przymusu, wierną słuchaczką radia i reklamy radiowe wbijają mi się w pamięć i jak widać lasują mózg. 

Dziś Dzień Wegetarian! Na temat wegetarianizmu nie będę się zbytnio rozpisywać, gdyż nie należę do specjalistów. Zainteresowanych odsyłam na bardzo fajną stronkę: http://www.wegetarianie.pl, na której znajdziecie wszystko, co tylko dusza zapragnie (o ile oczywiście Wasza dusza nie zapragnie mięsa). Jeśli zaś o mnie chodzi, to przyznaję, że miałam taki czas w swoim życiu, kiedy bardzo się nad wegetarianizmem zastanawiałam i prawie dołączyłam do szacownego grona nie jedzących mięsa. Pogrążył mnie brak motywacji w wyszukiwaniu potraw jarskich i ogrom czasu, jaki musiałam spędzić na robieniu zakupów, wyszukiwaniu produktów zastępujących mięso i przygotowywaniu dań. Było to dla mnie bardzo trudne i ostatecznie poddałam się. Natomiast mam ogromny szacunek dla tych, którzy wytrwali i dlatego dziś z okazji Dnia Wegetarian chciałabym złożyć ukłony wszystkim wegetarianom. Podziwiam Was kochani i życzę Wam, aby nadszedł taki dzień, że w każdej knajpie będzie można zamówić potrawę jarską, w sklepach półki będą się uginały od potrzebnych Wam produktów, a ludzie wreszcie przestaną się dziwić temu, że ktoś może nie jeść mięsa:)

A dla tych, którzy z okazji Dnia Wegetarian chcieliby skosztować czegoś surowego (choć nie zielonego niestety) przepis na sałatkę z selera mojej mamyJ Nie zrażajcie się słowem „seler” – sałatka naprawdę jest pyszna! 

Sałatka z selera Mojej Mamy


Składniki: 

  • 1 seler 
  • 1 puszka kukurydzy 
  • 2 jabłka 
  • Pół szklanki śmietany 
  • Pół szklanki majonezu 
  • Sok z cytryny 
  • Tymianek 

Sposób przyrządzenia: 

Selera i jabłka obrać ze skóry i zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Skropić sokiem z cytryny, aby nie ściemniał. Odlać wodę z kukurydzy i połączyć ją ze startym selerem i jabłkiem. W miseczce zmieszać pół szklanki śmietany i pół szklanki majonezu. Doprawić tymiankiem i solą oraz pieprzem (do smaku). Wymieszać sos z sałatką. Gotowe!

środa, 9 stycznia 2013

Bransoletek czar...!

Modne, wygodne, urokliwe. My je uwielbiamy :) A te wykonane z minerałów - lubimy podwójnie. Piękne, trwałe, zawsze eleganckie. Bogactwo ich kolorów, odcieni kusi i zachwyca. Błyszczące, matowe, mniejsze, większe... Na każdą okazję i do wszystkiego. Do swetrów o grubym splocie, do marynarek z podwiniętym rękawem, do zwiewnych sukienek i wielu, wielu innych strojów. 

Te, które możecie znaleźć na naszej stronie wykonane są z kamieni półszlachetnych (tzw. ozdobnych) mineralnych, jak kwarc, agat, jadeit czy onyks. 
Do większości bransoletek przywieszone są niewielkie srebrne zawieszki, dodające uroku i dziewczęcego charakteru. Czterolistna koniczynka, której listki symbolizują nadzieję, wiarę, miłość i szczęście, czy gwiazdka symbolizująca spełnienie marzeń.

Jadeit


Jadeit jest kamieniem niezwykle wytrzymałym, barwionym na wszystkie kolory tęczy. Niektórzy twierdzą, iż jest to kamień spokoju i mądrości, talizman przyciągający powodzenie, lojalność i przyjaźń. Podobno pomaga przy przeziębieniu, bezsenności i braku cierpliwości... 



Jadeit zielony ma działanie uspokajające, a różowy pomaga w realizacji najskrytszych pragnień. 

Agat


Agat to wielobarwny minerał, składający się z równolegle przylegających do siebie warstw. Dzięki zróżnicowanej kolorystyce powstało wiele jego odmian i nazw. Ich energia podobno chroni przed lękiem i niepokojem, zapewnia spokojny sen i pomaga podnieść samoocenę... ;)




Kwarc


Kwarc jest minerałem, który tworzy wiele barwnych odmian, m.in. dymny, mleczny i moim zdaniem najładniejszy - różowy. I ta odmiana uznawana jest także za najbardziej dobroczynną. Wspomaga serce fizycznie i mentalnie, ale uczy także tolerancji, współczucia i wybaczenia... magia! ;)



Onyks


Onyks jest odmianą Agatu, o równoległym ułożeniu warstw, na przemian białej i czarnej. Mimo miana "klejnotu fatalnego" przeznaczeniem kamienia nie jest budzenie strachu czy lęku. Podobno zawarta w nim moc służy do doskonalenia samego siebie... 




Chryzokola


Chryzokola należy do tej samej grupy kamieni, co malachit czy turkus – delikatnych i kruchych. Jest zielona, zielononiebieska i niebieska. Ma właściwości kojące i uspokajające, przydaje się w nerwowych sytuacjach. I uwaga - poza tym, że pięknie wygląda, niweluje także poczucie winy! Niesamowite :)


Howlit


Howlit powstaje w wyniku odparowania jezior. Ma barwę białą, poprzecinaną czarnymi "żyłkami", często jest barwiony na różne kolory, m.in na niebiesko - wtedy imituje Turkus i nosi nazwę Turkmenit. Przynosi szczęście i powodzenie. Pomaga zwalczać bezsenność, ale przede wszystkim stymuluje wyobraźnię...



Idealny prezent dla każdej kobiety! dobry sposób, aby powiedzieć "kocham", "dziękuję" czy "powodzenia!". Bo my kobiety uwielbiamy błyskotki! :) :) :)


Jeżeli podobają Wam się nasze bransoletki i chcielibyście zobaczyć więcej to zapraszamy na stronę FABRYKI PREZENTÓW.

czwartek, 3 stycznia 2013

Noworoczne i poświąteczne przemyślenia

Witajcie w Nowym Roku! Wszyscy podsumowują, postanawiają i dokonują poświątecznych rozliczeń. My też:) Choć oczywiście nasze dotyczą prezentów i świątecznych upominków przede wszystkim. Teraz kiedy już wszyscy po Świętach odsapnęli udało się zrobić mały rachunek sumienia i wyciągnąć wnioski na przyszły rok. Za dużo ich nie ma, ale zawsze jakaś nauka. No, ale koniec gadania i czas na konkrety. 

Moje postanowienia na tegoroczne Święta Bożego Narodzenia:

1. Zawsze planuj i kupuj prezenty WCZEŚNIEJ! Nawet jeśli wydaje Ci się, że zdążysz ZAPOMNIJ O TYM, na pewno nie zdążysz...
2. Nigdy nie wierz w to, że Poczta Polska dostarczy Ci przesyłkę zgodnie z zapowiadanym czasem dostarczenia. 
3. Zawsze miej w zanadrzu plan awaryjny - bezpieczny prezent, który będzie można przygotować w ostatniej chwili.
4. Zawczasu kup więcej papierów do pakowania prezentów i wstążek. Nawet godzinę przed Wigilią może się okazać, że trzeba coś dopakować. 
5. Najlepsze prezenty to te, które są najmniej spodziewane i najbardziej zwariowane. Przykład? Bat do jazdy konnej:)
6. Intuicja jest niezawodnym sposobem na wybór prezentu:)
7. Nigdy nie kupuj upominku na siłę. Daj sobie czas, a na pewno znajdziesz coś odpowiedniego. 
8. Ciesz się prezentami - tymi, które dostajesz i tymi, które wręczasz. W końcu chodzi o radość:)

Też macie jakieś złote poświąteczne rady? Albo wnioski na tegoroczną Gwiazdkę? Podzielcie się!